30 kwietnia w Paryżu zmarł Tony Allen, perkusista zespołów Feli Kutiego, lider kolejnych, zakładanych już przez siebie, współtwórca afrobeatu. Tego samego dnia w Düsseldorfie odszedł Florian Schneider, współzałożyciel grupy Kraftwerk – choć to ogłoszono dopiero wczoraj. Żywiołem jednego był jazz, muzyka afrykańska i funk. Drugi też zaczynał jako jazzman, ale szybko wszedł na ścieżkę eksperymentów z wprowadzaniem do muzyki popularnej różnych narzędzi elektronicznych. Bez jednego i drugiego świat muzyki wyglądałby dziś zupełnie inaczej. Allen ze względu na swoją precyzję nazywany bywał przez twórców techno „żywą maszyną perkusyjną”. Członkowie Kraftwerk stawiali zdecydowanie na automaty, a ich wpływ na scenę techno był fundamentalny. Są więc w muzyce nurty, dla których ważny był jeden i drugi. Wspominać będziemy w dzisiejszym Nokturnie obie te postacie – kluczowe dla muzycznych lat 70.
Zapraszamy, początek o 23.00.