Działają od ponad 20 lat i wyrobili sobie opinię nieprzewidywalnych i wszechstronnych. Niemiecka formacja Zeitkratzer to nowa jakość w dziedzinie wykonań muzyki współczesnej – a przy tym przede wszystkim nowe spojrzenie na szerokość zagadnienia: od muzyki ludowej po noise. Zespół, który z równym powodzeniem wykonywał serbskie pieśni wojenne i „Metal Machine Music” Lou Reeda, który grał covery Kraftwerku i standardy jazzowe. Te ostatnie, zaprezentowane na żywo podczas krakowskiego festiwalu Sacrum Profanum w programie The Shape of Jazz to Come, można usłyszeć na albumie pod tym samym, pożyczonym od Ornette’a Colemana tytułem. Od 22.00 w Dwójce w kolejnym wydaniu Nocnej strefy słuchać będziemy kierowanej przez Reinholda Friedla orkiestry – a wcześniej pakietu nowości płytowych, które poznać trzeba. Zapraszamy.